roweroWAWA

Rowerem po Warszawie i nie tylko…

Warszawska Masa Krytyczna

Na początek wideo z ostatniego wydania Warszawskiej Masy Krytycznej. A potem słów kilka i nawet obrazków.

Dawno nie byłem na masie, za każdym razem jednak, jak jeździła, spotykałem się z wielkim hejtem na jej temat w internecie. Że powoduje ogromne korki i setki samochodów tkwią w nich godzinami. Że tym samym spalają więcej paliwa, więc masa zwiększa zanieczyszczenie powietrza. Że przez tradycyjny przejazd rowerzystów karetki na wiele godzin grzęzną w zatorach, co odbija się na zdrowiu pacjentów. Że komunikacja zbiorowa również stoi, no i generalnie że cały świat cierpi katusze, bo kilku wariatów (lub często: terrorystów) chciało sobie pojeździć po mieście rowerkami w godzinach szczytu.

Na facebookowym profilu Gazety Wyborczej hejterskie popisy wyglądały tak:

hejt-na-facebookuZa to już na samym portalu – o tak:

hejt-na-gazetapl

Uczestniczyłem już kilka razy w masie i nie pamiętam, aby faktycznie generowała aż takie utrudnienia, żeby jakakolwiek z powyższych opinii miała najmniejszą rację bytu. Przejazd przez skrzyżowanie trwa od ~2 do ~4 minut, trasa jest znana od kilku dni wcześniej (www.masa.waw.pl), a ruch o tej porze już jest mały – peleton wjeżdża na większe ulice zwykle po 18:30, a to już jest właściwie weekend.

Tak czy owak stwierdziłem, że sprawdzę, czy wieszczące totalny armageddon przepowiednie komentatorów-ekspertów z ostatniego piątku czerwca znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Już sam dojazd na masę przez puste miasto pokazał, że malkontenci nie mają racji:

20160624_175330

Godz. 17:53, trasa WZ. Pusto.

20160624_175335

Godz. 17:53, trasa WZ, pusto.

20160624_175350

Ta sama godzina, Miodowa. Również pusto.

20160624_175803

Godz. 17:58, zarówno trasa WZ, jaki zjazd na Wisłostradę puściutkie.

 

A potem było już tak samo:

20160624_182809(0)

Godz. 18:28, Rondo De Gaulle’a, Masa jedzie, Aleje puściutkie, nie ma ani grama korka.

20160624_183048

Godz. 18:30, most Poniatowskiego. Oczywiście pusty, ruch jak w Wigilię o północy.

20160624_183920

Godz. 18:39, rondo Waszyngtona oczywiście również prawie bez samochodów.

20160624_183934

Aleja Waszyngtona wcale nie stoi, ruch znikomy, można tam prawie że grać w kapsle.

20160624_185210

Godz. 18:52 – rondo Wiatraczna również przetrwało wyimaginowany armageddon. Wszyscy przeżyli, nikt nie stał w korku, bo po prostu nie było samochodów.

I tak wyglądało praktycznie całe miasto podczas przejazdu Warszawskiej Masy Krytycznej.

Gdzie są te korki? Gdzie wielogodzinne utrudnienia w komunikacji miejskiej? Gdzie niedowiezieni na czas do szpitali ludzie? Nie ma. Po prostu. A jeśli ktoś nie wierzy, może to sprawdzić, całkiem za darmo na Veturilo. Bezpłatne 20 minut w zupełności wystarczy.

To, co natomiast warte podkreślenia to fakt, że w ten właśnie piątek był ostatni dzień na oddawanie głosów w tegorocznej edycji Budżetu Partycypacyjnego. I właśnie głosowanie na prorowerowe projekty było hasłem przewodnim przejazdu.

Co do samego budżetu partycypacyjnego to postaram się na ten temat bardziej powynurzać w którymś z kolejnych wpisów.

[Głosów:4    Średnia:5/5]

Co o tym myślisz?

  • Wstaw brakującą liczbę: * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Top
  • Facebook